fryzura ślubna z kwiatuszkami i welonem

Transformacja 2012

Temat: Panny Młode 2005 cz. XXIV
Marysiu ja juz swojej rodzince rozdalam zaproszenia, moj narzeczony w polowie. Chcemy w ciagu 3 tygodni zakonczyc zapraszanie. wiem ze to moze wczesnie ale z drugiej strony jest to sezon urlopowy a chcemy aby goscie mogli przybyc na nasz slub:)

Buleczko ja kupilam sobie diadem i jestem bardzo szczesliwa. Tym bardziej ze po polnocy, gdy sciagne welon to diadem zostanie na glowie:)

Jakie butki upatrzylas sobie w sklepie i w ktorym dokladnie? Ja sie tez zastanawiam na butami Rylko, niskimi, ecru z takimi 3 kwiatuszkami na przodzie:)

Weronika, bardzo ladna sukienka a welon pasuje do niej wysmienicie. Gratuluje wyboru:)

Ja caly czas nie mam pomyslu na fryzure slubna. Ma wlosy za ramiona (juz 2 lata zapuszczam na ta okazje;-) i wiem ze ma to byc kok ale jakis finezyjny...
Źródło: wesele.nethit.pl/viewtopic.php?t=4168



Temat: krówkowo - Dominika i Przemek :)
26 lipiec
zaraz po kapieli przyjechała do mnie fryzjerka Iza nakreciła mnie na wałki i juz od tego czasu nie mogłam zedjc na dół do pierwszych gości i mężą.Od czasu do czasu zerkałam przez okienko żeby mnie nikt nie widział i juz nie moglam sie doczekać kiedy bede gotowa ,a do ślubu zostało mi jeszcze 4 godzinki.Iza uczesała moja mame,bratowa i kolerzanke no i w koncu zajeła sie mna.z niecierpliwoscia czekałam na obraz mojej fryzurki,a tu jeszcze kawusia ciacho papierosek i tak sie ciągło bez końca...w końcu fryzurka była gotowa wystarczyło tylko dopiac kwiatuszek i welon,ale jak sie okazało nikt nie odebrał kwaiaka z kwiaciarni.Myslałam ze sie wsciekne.Na szczescie nie trwało długo i tato dostarczył mi zgubę Zaraz po uczesaniu zaczełam sie ubierac,ile sie nameczyłam to moje Iza z moja bratowa zaczeły mnie zawiazywac,poprawiac,głaskac a ja juz chciałam wyjsc.Niestety była to godzinka 12:15 wiec miałam jeszcze 15 mniut,och jakie długie 15 minut.Chodziłam po całym pokoju tam i spowrotem,i tylko zerkałam przez okno.W koncu zauważyłam mojego ukochanego wyglądał ślicznie trzymajać w reku mój bukiet ślubny z rózowych kali zakonczonych kryształkami.Gdy tylko on zniknął mi z widoku,nie wytrzymałam.Wychyliłam sie za schody i doniosłym głosem zawołałam na dół "moge już zejść "
No i sie zaczeło-mogłam zejść
Stanełam ostroznie za schodach i w myślach powtarzałam "tylko nie spadnij" schodziłam powoli i ostroznie.Widziałam prawie wszystkich gości tylko mojego ukochanego nie,ale pochwili tato zaprowadził mnie do salonu gdzie czekał ON ,podeszłam bliżej i usłyszałam "ślicznie wygladasz kochanie " po czym poczułam delikatnego buziaczka I oczywiście dostałam ten piekny bukiecik.Spojrzałam na moja mamę i widziałam jaka jest szczesliwa po czy na jej policzek spadła pierwsza tego dnia łza.
Źródło: forum.wesele.opole.pl/viewtopic.php?t=5500


Powered by WordPress, © Transformacja 2012